Godej po śląsku z Johaną_literka A cd.
Dzisiej obgodomy inksze wyrazy na litera A, z rostomaitych (różnych) dziedzin.
I tak zaczynomy.
Jak ci sie zdarzy dostać nowe miyszkanie, dlo przykładu ajncla (kawalerka, miyszkanie jednopokojowe) to robisz anwajong, czyli jak godają Poloki, oblywanie, czyli impreza, po naszymu fajer. Nieroz podosz gościom ajntopf – gęsto zupa, mitag jednodaniowy.
Mosz w doma nowy: antryj (przedpokój) ; ausgus (zlew), aszymbecher (popielniczka), nowy ajmer , ajmro (wiadro) na kartofle. Ale jak to wiadomo na fajerze różnie bywo, nieroz na drugi dzień, musisz „ciś ” (biec) do aptyki, we kierej urzynduje aptykorz, łon ci do lekarstwo na kaca:) I nie jakieś ańfachowe (byle jakie, zwyczajne), ale skuteczne!
Ale dowej pozór (uważaj) na abcybilder (naklejka) na pilach (tabletkach) cobyś nie przepłacił. Nie możesz zrobić takiego abfala (błędu).
Dowej pozór na gości, niewtorzy nie umiom sie zachować i poradzom utargać i wzionć do dom ablyger, alblyjger (sadzonka) z nowego blumka (kwiatka), a łon potem tojtnie (umrze).
Ale nie wszyscy mają anong (nie wszyscy są głupi) i mają ała (są stuknięci).
Dopiero za pora dni po tym fajerze czujesz się jak prowdziwy Amerykon (Amerykanin) , bo mosz swój dom.
Johanka
Wszystkie lekcje napisałam sama, korzystałam tylko z słowniczka z książki Marka Szołtyska, Śląsk takie miejsce na ziemi. Ja oczywiście znam te wyrazy, ale tam były w porządku alfabetycznym.









