Strona główna Recenzje książek Kącik czytelniczy LaVyrle Spencer_ Na jedną kartę – recenzja Johanki

LaVyrle Spencer_ Na jedną kartę – recenzja Johanki

0
310
DSC09500

Jak obiecałam Wam, drodzy Sympatycy naszej strony, przedstawiam Wam kolejną książkę pani LaVyrle Spencer pod tytułem  Na jedną kartę.

Na jedną kartę

Czasy po wojnie secesyjnej. Małe miasteczko.

Gussie, Agata Downing, 35 letnia kobieta, prowadzi salon krawiecki, w którym szyje kapelusze. Jest samotna, ma chore biodro, przez które cierpi fizycznie i psychicznie. Urazu doznała w dramatycznych okolicznościach, jakich, doczytajcie. To determinuje jej przyszłe działania.

Przez działaczki dążące do wprowadzenia prohibicji w Stanach Zjednoczonych, zostaje  wciągnięta w ich ruch. 

Do miasteczka przyjeżdża młody biznesmen Scott Gandy, który otwiera bar  „Złota klatka”. Za nim po jakimś czasie przyjeżdżają tancerki i szansonistki, cała jego ekipa. Pracowali ze sobą na statkach pływających po Missisipi, ale postanowili „zejść na ląd”. Dlaczego, doczytajcie.

Bar mieści się naprzeciwko salonu kapeluszniczego Agaty. Ona nie może patrzeć na to „siedlisko zła i rozpusty”, od samego początku stosunki z właścicielem są napięte.

I nie tylko z nim, działaczki prohibicyjne  nachodzą właścicieli barów w mieście. Zaczynają się wobec nich pogróżki.

Pewne dramatyczne zdarzenie sprawia, że pewien mały chłopiec wymaga opieki. Scott przygarnia go do siebie,  a Agata pomaga. To sprawia, że dawni wrogowie się zbliżają.

Wchodzi ustawa prohibicyjna, bar niedługo ma być zamknięty, Scott zabiera wszystkich pracowników na swoją plantację, którą opuścił parę lat temu w dramatycznych okolicznościach. Waverley ma potencjał, mieszkają tam tylko dawni niewolnicy, pod wodzą kucharki Leatricii, ona z radością wita LeMastera Grady`ego jak go nazywają.

Wyjazd spowoduje, że chłopiec musi opuścić Agatę i wyjechać ze Scottem. Ona ma złamane serce, dziecko też.

Pracownicy dawnego baru remontują długo opuszczony dom, adaptując go na hotel.  

Scott nagle uświadamia sobie, jakie są jego uczucia wobec Agaty…

Jak to się skończy, musicie przeczytać.

Niebanalna opowieść malująca czasy prohibicji w USA sprawia, że utożsamiamy się z jej bohaterami, a pióro pani Spencer opisuje ich tak, że wręcz „widzimy” ich jak aktorów ciekawego  filmu.

Dwa słowa o autorce

Podobnie jak Danielle Steel, pani LaVyrle Spencer top gwiazda literatury kobiecej.

Jej książki biją rekordy sprzedaży. Wiele z jej opowieści zostało filmowanych – to nie banalne romansidła, ale „prawdziwe” książki o „prawdziwym” życiu, żadne melodramaty czy opery mydlane. Pisze o zwykłych sprawach, które mogą nas dotknąć poprzez to, identyfikujemy się z bohaterami, a lektura jej powieści jest pasjonująca.

Podsumowanie

Jak widzicie, każda z książek pani LaVyrle Spencer jest inna, autorka sprawnie się porusza w dawnej rzeczywistości, jak dla mnie, stanowi to pewien fenomen.

Czytanie tej książki będzie przyjemne, ciekawe czy tak jak ja będziecie kibicować głównej bohaterce w jej perypetiach ? Zapraszam na fascynującą powieść.

Johanka