Książkę zakupiłam za całe 4 złote na popularnym serwisie aukcyjnym. Była mocno sfatygowana, stąd moje przypuszczenie, że okaże się ciekawa. Przeczucie było prawdziwe.
Peter Kerr Dom na południu
Doogie O`Mara, student, który ukończył II rok weterynarii niespodziewanie traci rodziców. Pracowali ciężko, by jemu i siostrze było dobrze w życiu, ale skrawek ziemi w Szkocji, na wyspie Arran, nie daje wielkich dochodów.
Chłopak przyjaźni się z Margareth, która zaplanowała ich przyszłość, jego praktykę w gabinecie weterynaryjnym ojca po ukończeniu studiów; jej pracę, jako lekarza w sąsiedztwie, jest ona obecnie w trakcie studiów.
Śmierć rodziców sprawa, że Doogie jest na rozdrożu, postanawia jechać do pracy w Afryce do pracy, ale niespodziewanie, przez przypadek potencjalny pracodawca, wysyła go na Majorkę. Tam przeżywa prawdziwą szkołę życia, pomaga mu Angie, pracownica samotnie wychowującego syna Pendrito. Jej z kolei pomaga stara Maria, wdowa, która opiekuje się 4- latkiem, kiedy Angie jest w pracy.
Niespodzianką okazuje się też Ingrid Bergman, kto to jest , doczytajcie.
Ciepłe, a momentami kryminalne przygody sprawiają, że dni na Majorce mijają szybko.
Piękne opisy przyrody, świat turystycznego raju, okoliczności ciężkiej pracy pracowników są wielką wartością książki.
O`Mara w pracy poznaje Catalinę, która się w nim zadurza. Doogie dojrzewa, myśl o swej przyszłości, jego plan by wrócić do Szkocji i stać się trybikiem w machinie planów Margareth i coraz bardziej zaczyna go przerażać taka perspektywa.
Co wybierze, do czego doprowadzi wizyta Margareth na Majorce ? Czy wybierze prawdziwą miłość?
Czy wróci do Szkocji, gdy straci pracę? Co z pewną zaniedbaną farmą , którą Catalina dostanie w prezencie?
Piękna opowieść o miłości i o tym co w życiu jest najważniejsze. To nie jest banalny romans. Polecam.
Johanka






