Wiktor Słojkowski
MATKA NIKT
Oglądam podcasty Pana Witkora Słojkowskiego, bardzo Go cenię. Jest autorem kilkunastu książek, z których część powstała pod innym nazwiskiem: Krajewski. Zmienił on niedawno nazwisko na Słojkowski.
Znam losy pana Wiktora i jego trudne relacje rodzinne. Książka mną wstrząsnęła, chyba nie byłam przygotowana na taką brutalną szczerość.
Matka Nikt, która jest fikcją literacką wg opisu autora, jednak dużo mówi między wierszami o przemocy, która nie jest siniakiem, ale ciężkim słowem, pogardą.
Płakałam wielokrotnie podczas czytania, wyobrażałam sobie los samotnego i lżonego całe życie dziecka, pogardzanego i poniżanego przez rzekomo najbliższą mu osobę. Nie rozumiem, jak można żyć w takim domu, nie być pewnym co jeszcze go w przyszłości spotka…
Promyczkiem nadziei była babcia bohatera, która w sumie była dla niego matką – była jego tarczą – przed sztyletami nienawistnych ocen i słów ze strony matki.
Człowiek jest odporny do pewnego czasu, ale trauma zostaje na całe życie. Wymaga ona potem terapii długich lat.
Podłości, jakie robiła matka bohatera książki, są nie do wyobrażenia, rozumiem postawę, aby się od nich odciąć.
Uważam tę książkę jako element terapii, bardzo trudną emocjonalnie, ale wartą przeczytania.
Johanka
Wydawnictwo LUNA 2026
ISBN 978-83-68647-34-1







