Strona główna Śląski kącik Lekcje godki ślonskiej z Johankom Uczymy sie godać po ślonsku z Johankom – literka D

Uczymy sie godać po ślonsku z Johankom – literka D

0
300
DSC03763-1068×801

Witom Wos moi Rostomili!

Dzisio wrocom do szrajbowania /pisania/ lekcji godki ślonskiyj na wesoło.

Jo — Johana -ślonsko dziołcha, dziołszka (dziewczyna,dziewczynka) durchś/durch (ciągle) dziwuja sie dziwia (zachwycam, patrzę) dziynnie /codziennie/ i durchś /ciągle) pszaja mojyj godce /kocham mój język, godka /.

Dzisio abo dzisioj łoznacza dziś; dziepiyro abo dziepro (dopiero) a dycki = zawsze;drapko/drap = szybko; do siela=do teraz, do kupy =razem, wspólnie.

Kej ci ftoś pado: doczkej ino sie obleka = kiedy ktoś ci mówi, poczekaj, tylko się ubiorę.

Downo /dawno/ nie szrajbowałach (pisałam), bestóż (dlatego) posyłom Wom wirtualnego dziubka (całusa) abo kusika (całusa), bo to je blank to samo (dokładnie to samo).

Dować dziubka łoznaczo całować, dawać całusa, ale: Ciotka Rita dała pozdrowić ciotka Ana /Ciocia Rita prosiła by pozdrowić Ciocię Anię./

Także dowejcie pozór (uważajcie)

A jak jakiś Hanys /żartobliwie Ślązak/ pado /mówi/ : „Dowej pozór na mitag, kiery sie warzy”, to łoznaczo, ze mosz pilnować gotującego się obiadu.

Niy dowej hundowi za dużo futru łoznaczo – że mosz nie dawać za dużo jedzenia psu. Przy okazji- durchfal=rozwolnienie 🙂

Duldać, znaczy pić, a wyduldać halba = wypić całe pół litra wódki.

Dźwiyrza abo dźwiyrze, to drzwi do keirych (których) sie klupie (puka).

Dynkmal to nagrobek, pomnik na grobie

Drzizga=drzazga; dugi,dugszy = długi, dłuższy; drajfus= szewskie kopyto, drabiniok= wóz drabiniasty; drynda= stary zdezelowany pojazd.

Słowo klucz= dings

Dinks to je cosik takiygo jak we kartach joker, łono zastympuje wszystko, jak słowo łonaczyć. np. we kole zepsuł mi sie tyn dinks przy pendalu (w rowerze zepsuło mi się coś przy pedale).

Inksze ciekawe słowa na d to: durknefel = zatrzask; dylówka -podłoga; dzbonek abo dzboneczek – dzbanek, dzbaneczek; dzierżeć= trzymać, dziobnonć= dziubnąc, skosztować .

Droźnić sie i dżistać

Droźnić sie to dokuczać, przekamarzać.

Karlik nie droźnij hunda (Karolku, nie dokuczaj psu).

Dzistać ,oznacza puszczać bąki, ale Paula dżistła na kole (Paula upadła na rowerze).

Jo dzistła na rziyć (upadłam na pupę).

Ciekawe słowa na d

Du dom, ida do dom, łoznaczo, że ftoś /ktoś/ wraca do domu.

Dziedzina, to wieś, własne gospodarstwo, osada.

Dziecka abo bajtle, to som dzieci, ale Dzieciontko, to podarunek pod choinką od narodzonego Syna Bożego.

Kej oma godo: dyć te dziecka za nieskoro chodzom spać = Kiedy babcia mówi, że przecież te dzieci za późno chodzą spać.

Bajtle lubiom puszczać dracha /latawiec/ i som dociyrne /dociekliwe/; obserwujom tyż dynga/danga na niebie (tęcza na niebie).

Dociepnonć (dorzucić); dochtor= lekarz .

Ale my Ślonzoki, nie dziwoczymy (wariujemy, popędzamy) nie są my dziwoki (dziwacy, wariaty) ani dziyndzioły , dziendzioły (dzięcioły), ale żyjymy blank pomału (żyjemy bez pośpiechu, pomału) jak dziynnie (codziennie).

Dudlik , to zwany tyż necklik (kok) , fryzura damska, znana na całym Śląsku, jak wszystkie niewiasty spinały tak wosy (włosy). Dałerwela to loki po trwałej ondulacji, a damulka to tako strojnisia.

Dorta, abo torta, to urodzinowy tort na geburstag (urodziny).

Dombek = chryzantema; dubel =narzuta męska; drobnioki =bilon w portmaneju / portfelu) ; dołza gniazdko elektryczne.

Dran , co to łoznaczo?

Dran, to po prostu moja kolej.

Terozki jo przida dran, Francek ! Teraz moja kolej , Franku !

Darymny futer=co to oznaczo?

Oznacza coś w rodzaju : niepotrzebnie, szkoda zachodu, po zawodach, szkoda fatygi, na próżno.

Darymny futer z tym Alojzym /szkoda czasu na Alojza/

Ftoś je darnymny /beznadziejny/

Anegdota , którą opowiadał nieodżałowany Krzysztof Respondek;

Kiedyś Kabaret Rak śpiewał piosenkę : leża na dece koło mie Dorka = leżę na kocu, koło mnie Dorota. Za kulisy po koncercie – przyszedł taki pan w Poznaniu i pyta: jaka piękna ta piosenka, ale ja nie rozumiem, co to jest ten miedorek :)

Prać w dekiel, dekować, deklik?

Jak Ślonzok ci powie: piere ci w dekiel/pizło ci w dekiel ! To łoznaczo, że chyba zwariowałeś.

Sam dekiel to wieko albo pokrywa. Ale deklik w krauzie oznaczo zakrętka od słoika…

Na koniec coś ze złych mocy: diosecki, to diabelski ; diasek=diabeł diosi =diabli.

Do diaska !=do diabła.

Mom nadzieja, żeście coś erbli /załapali/ z naszyj godki, jak tak, to sie ciesza w pierony.

Do nastympnyj lekcji.

Johanka

Wszystkie lekcje napisałam sama, korzystałam tylko z słowniczka z książki Marka Szołtyska, Śląsk takie miejsce na ziemi. Ja oczywiście znam te wyrazy, ale tam były w porządku alfabetycznym.