Strona główna Śląski kącik Lekcje godki ślonskiej z Johankom Uczymy sie godać po ślonsku z Johankom – literka a-b reszta

Uczymy sie godać po ślonsku z Johankom – literka a-b reszta

0
378
DSC03768-1068×801

Dzisio kończymy literki a-b

Downo żech nie pisała, ale powia wom, ze czowiek taki zalotany, że ni ma nia nic czasu, durch z doma do roboty, lotom jak mucha na wiosna.

Witanie czowieka przi robocie

Najpierw wom powia, jak sie wito takiego czowieka przi pracy na Śląsku. My godomy Boże pomogej a łon odpowiado: Dej Panie Boże.

A terozki zaś wom porozprawiom o naszyj godce ,literka A

Nojpierw mi sie kojarzy amolok to je taki bombon (cukierek) miyntowy; abfal (błąd), achtlik (ósma część czegoś), ajmer (wiadro).

Kej robicie parapetówka to je anwajong. Kożdy co kurzy (pali) cygarety (papierosy) mo aszymbecher (popielniczka).

Jak pójdziecie na handel (targ) to kupicie nieroz augustki (jabłka papierówki), kiere trzeba łobmyć we ausgusie (zlewie) z marasu (brudu).

Jest u nos fajne powiedzynie: Ty mosz anong! Dejcie pozór (uważajcie), to łoznaczo, żeście som gupcy (są głupi).

Niewtorzy ludzie som akuratni (prawidłowy, taki jak trzeba).

Łon jest akuratny jak szokuladki Ritter Szport :); używomy tyż określeń: abo= albo; aji=nawet, także , również;aże-że; aż

Terozki kończymy literka B

Na literka B kojarzy mi sie pora rzeczy: babrać =brudzić; bachraty =pękaty, wybrzuszony; jak ktoś mo ruby (gruby) brzuch to godomy: ale mosz bas! A basok -to brzuchacz . Bebok=ktoś brzydki, ale też postać, którymi straszono dzieci – bo cie bebok weżmie!

Niewtorzy mówiom łod rzeczy – bamoncom (bamoncić ); ale jak ftoś godo co mu sie bamonto we gowie to łoznaczo kręci w głowie a bamontny=oszołomiony, z zawrotami głowy.

Bakać mo dwa znaczynia= ciynżko pracować (alech sie dzisio nabakoł ) abo kurzyć cygarety (palić papierosy).

Jechać bele kaj, to jechać byle gdzie. Nie byda bele kaj robioł (nie będę byle gdzie pracować). Bele jak -byle jak.

Baloniok– wóz z gumowymi kołami, oponami; belek;balek =belka;barches=słodko bułka; barzoła barzoły, barzelisko= mokradła abo bagno; blomwaza (wazon), buła (guz, opuchlizna), blaza =odcisk, pęcherz np. po wędrówce; byrna=żarówka; blizablajfer=piorunochron; błozny= żarty; bojtlik, bojltliczek =torebka (papierowa); bonclok=garnek gliniany; boliłoczka = kwiaty jaskry;bolok= miejsce bolące, siniak, wrzód;brele=okulary

Określenie czynności na B

Beblać =mówić od rzeczy. „Już sie zawrzyj, bo yno beblosz a beblosz!” ale blukać, blakac = gadać bzdury; bulknonć coś =palnąć głupstwo; bulknonć sie =topić; butlować =hałasować; biglować =prasować; błozować= wygłupiać się np. robić kogoś za błozna (żartować z kogoś).

Belontać =mieszać, kiwać, majdać,dyndać np.cosik mi sie belonto kole szłapów (coś mi dynda koło stóp);berać opowiadać bajki, blyndować (oślepiać);bodnąć sie (ukłuć)

Imiona i inne ciekawe na B

Bercik=Hubert;Norbert,Robert

Betlyjka= stajenka betlejemska

Byfyj =kredens

Beztydziyń= w ciągu tygodnia.

Na beztydziyń jymy ino zupa żur abo wodzionka!

Biczym po zadku – tak wołano na Śląsku, kej bajtle (dzieci) na wozie konnym usiadły bez pozwolenia, żeby się „karnąć” czyli przejechać .

Już terozki widza, aże nie szafna (nie zdołam) łobgodać wszystkiego na B, zatym, do nastympnyj lekcji !

Zapraszom !

Pyrsk kochani Ludkowie!

Johanka

Wszystkie lekcje napisałam sama, korzystałam tylko z słowniczka z książki Marka Szołtyska, Śląsk takie miejsce na ziemi. Ja oczywiście znam te wyrazy, ale tam były w porządku alfabetycznym.