Strona główna Recenzje książek Kącik czytelniczy Malwina Ferenz Na miłość boską ! _ recenzja Johanki

Malwina Ferenz Na miłość boską ! _ recenzja Johanki

0
216
DSC09925

Książkę kupiłam za niecałe 10 złotych na popularnym portalu aukcyjnym.

Malwina Ferenz  Na miłość boską!

Jest to niezwykle humorystyczna historia pewnych kradzieży figur drewnianych, w trzech kościołach Wrocławia, która ma drugie dno, jakie? Doczytajcie.

Główne postaci, pewien detektyw Bożydar, wieczny pechowiec, jego bardzo mądry 13- letni siostrzeniec Mariusz; dzielna policjantka – 38-letnia naczelniczka – marząca o miłości – Aldona Dzik, zwana przez podwładnych „Dzika”; sąsiadka detektywa- pani profesor oraz sekretarz arcybiskupa  – pewien ambitny ksiądz. W tle zaś  arcybiskup i biskup senior.

Książka „wciąga”, jak przysłowiowa gąbka, wartka akcja, ciekawe dialogi. Autorka plastycznie prowadzi narrację, że wyobrażamy sobie wszystkie komiczne szczegóły, jak w filmie.

Dużą rolę w fabule ma biblioteka uniwersytecka we Wrocławiu, gdzie przesiaduje Mariusz, siostrzeniec Bożydara. Detektyw sprawuje nad nim opiekę, po śmierci jego rodziców. Mariusz ma cudownego szczurka Temistoklesa.

W tej bibliotece znajduje coś, co wskazuje na miejsce ukrycia skarbu- co i jak, czy go odnajdą, musicie przeczytać.

Detektyw jest chodzącą katastrofą, ale o dziwo, nie wiadomo , czy Opaczność nad nim czuwa, czy coś, rozwiązuje sprawy , nieraz przypadkowo.

Naczelniczka Dzika, poproszona o odnalezienie figur z kościołów, przypadkowo łączy siły z Bożydarem i jego siostrzeńcem. Szukają dodatkowych przedmiotów kradzieży.

Czy skradzione przedmioty się odnajdą?

Jak to się skończy ?

Czy strzała Amora połączy policjantkę i pechowca?

Całą książkę się śmiałam, wręcz do łez.

Książka jest w stylu „U Pana Boga za piecem „, chyba przez postaci księży, ale tak pełna humoru, że śmiało polecam na smutne popołudnie, nastrój zaraz się polepszy!

Johanka

Wydawnictwo FILIA  2020

ISBN 978-83-8195-044-2