Helena Vondrackova_ Niczego nie żałuję
Książkę zakupiłam na popularnym serwisie aukcyjnym. Nie znam dokładnie twórczości pani Heleny Vondrackovej, pamiętam z dzieciństwa, z festiwalu w Sopocie piosenkę Malowany Dzbanku, którą śpiewało pół Polski.
Oczywiście wiem, kim była i jest pani Helena.
Autobiografia opisuje jej początki, kiedy jej ojciec ją uczył śpiewu i muzyki; jej rodzinę , siostrę Zdenę , brata Jirego, mamę i ojca.
Niestety mama wokalistyki zmarła, ale całe życie bardzo wspierała córkę.
Seniorka Vondrackova w końcówce swego życia wierzyła w różne alternatywne metody lecznicze. Jej niespodziewany i nieszczęśliwy upadek w domu, spowodował złamanie ręki i kości biodrowej, a że pacjentka chciała jak najszybciej wstać, przeforsowała się w szpitalu, co spowodowało, że schorowane serca nie wytrzymało… Helena bardzo to przeżyła.
Książka opisuje karierę piosenkarki, pracę w tzw. demoludach, gdzie musieli jeździć, by w ogóle móc występować. Wstrząsająca dla mnie była pewna trasa po ZSRR jaką opisała, krótko po wydarzeniach 1968 roku.
Na tle sukcesów zawodowych pokazano jak wychodzi za mąż za muzyka z dawnego NDR, Hellmuta, którego poznała w Polsce na festiwalu. Niestety po kilku latach małżeństwo się wypala.
Helena później poznaje dużo młodszego męża, za którego mimo sprzeciwu rodziny, (zwłaszcza ojca i brata) – wychodzi za mąż. Ta część krewnych utrudnia jej życie i szczuje na Martina. Z nim żyje do dzisiaj i cierpi nad faktem, że rodzina się kłóci. Jedyną osobą jest jej siostra z pierwszego małżeństwa mamy, Zdena, na którą może liczyć. Siostra przeżyła śmierć syna, którego wychowywała samotnie, Helena ją wspierała w tej tragedii..
Pokazano przemiany demokratyczne w 1989 roku i jej spotkanie z Vaclavem Havlem.
Pani Vondrackova pokazuje ciemne strony show biznesu , opisuje jakie brednie zamieszczała kolorowa prasa na jej temat i jej męża. Posądzano ją o romans z pewnym komunistycznym watażką, którego nawet nie poznała osobiście. Wiele pomówień musiała podać do sądu, bo przekraczało to wszelkie granice. Złe rzeczy pisano też o mężu Martinie, który jest jej menadżerem. To również podawała do sądu, na co wielu się oburzało.
Kiedy piosenkarka chorowała , paparazzi dopali ją w szpitalu.
Helena mówi w autobiografii , że niczego nie żałuje, choć mogłaby mieć co najmniej 3 dzieci, a nie było jej to dane, żałuje złych relacji z bratem i ojcem.
Książka jest szczera, szybko się czyta, polecam, naprawdę warto.
Johanka
PS. Obecnie ma 78 lat i nadal występuje.
Wydawnictwo Prószyński i S-ka 2009
ISBN 978-83-7648-007-7







