Strona główna Recenzje książek Kącik czytelniczy „Polska Sycylia”_ Jarosław Pieczonka Mariusz Kowalewski_ recenzja Johanki

„Polska Sycylia”_ Jarosław Pieczonka Mariusz Kowalewski_ recenzja Johanki

0
357
DSC00073

Polska Sycylia

Jarosław Pieczonka Mariusz Kowalewski

Książkę zakupiłam na stronie hognot.pl po rekomendacji Pana Redaktora Jana Pińskiego w jego audycji.

Dodatkowo zachęciła mnie postać pana Jarosława Pieczonki.

Przeczytałam wcześniej dwie książki z jego opowieściami z pracy policyjnej i wywiadowczej – jedną napisaną  z panią Anna Wojtachą, drugą opowieść spisaną z Patrykiem Vegą. Recenzje są na mojej stronie. Dodatkowo obejrzałam kilkanaście podcastów z jego udziałem, u Żurnalisty, Szalonego Reportera, u Cypriana Majchera.

Słynny „Miami”, bo taki pseudonim nosi główny bohater książki, jest postacią nietuzinkową, kontrowersyjną, ale bardzo ciekawą. Skąd się wziął ten pseudonim, warto doczytać.

Mimo mojej wiedzy na temat pana Jarosława Pieczonki, wiele nowych „smaczków” i faktów  znalazłam w „Polskiej Sycylii”.

Ciekawie prowadzona narracja zachęca do czytania, staranne wydanie – Drukarnia CGS nie zawiodła. Bardzo spodobała mi się okładka.

Autorzy kreślą świat, którego już nie ma. Lata osiemdziesiąte, końcówka PRL, wojsko, cały ten anturaż polityczny.

Poznajemy sposoby werbowania agenta wywiadu, nieco – pracę operacyjną, oczywiście opartą na ówczesnej technice, bardzo prymitywnej. Ale to są rzeczy unikalne.

Pokazano drogę jaką pan „Miami” przeszedł z wojska do policji, CBŚ, jednocześnie opisano sposoby policyjnej pracy w „szalonych” latach 90-tych, kiedy brakowało nawet paliwa do samochodów policyjnych. Bardzo ciekawe, młodzi nie znają.

Z rozmachem wyświetlono, jak „rosła” mafia na Wybrzeżu, jak działał słynny Nikoś i jemu podobni, poznajemy okoliczności śmierci Nikosia  oraz postać wdowy po Nikodemie Skotarczaku.

Pan Jarek opisuje różne okoliczności związane z tą panią. Doczytajcie.

Czy naprawdę nosił garnitury po Nikosiu ? – w książce odpowiada na te pytania…

Ale wracamy do przestępczości zorganizowanej opisanej w książce – Policja ją  zwalczała, a ona ciągle się odradzała.

Bardzo dużą rolę odegrała wówczas postać pana Jarosława Pieczonki, który był niezwykle skuteczny w przeszkadzaniu przestępcom w bieżących działaniach i lokalnych „mafiozów”.

Potrafił on wejść, przedstawić się  i spektakularnie się „przywitać”,gdy siedzieli w pewnym lokalu i.. wyjść zostawiając ich w osłupieniu.

Jego niekonwencjonalne metody pracy, mówiąc delikatnie, sprawiały, że bardzo się go obawiano. Ale i słusznie, jak sam mówi wielokrotnie w wywiadach, przestępcy mają się bać.

Poznajemy również inne okoliczności pracy pana Jarosława, na przykład jego oraz dwóch jego kolegów u pewnego  polskiego milionera, tu nazwanego Ałganowem, ale chodzi o inną osobę, wiem to z innych książek. Mówił o tym pan „Miami”.

Jest to bardzo ciekawy wątek. Doczytajcie.

Warto przeczytać tę książkę, serdecznie dziękuję Autorom !

Czekam na dalsze ewentualne wspólne projekty, bo ten jest udany w 100%.

Johanka

Wydawnictwo: Instytut Zarządzania Informacją Sp. z o.o.

ISBN 978-83-974705-7-6

 

DSC00074