Film jest w języku śląskim. Opowiada o niesfornym piesku i Stajence Betlejemskiej w pewnej wsi niedaleko Zawadzkiego, gdzie mieszkam. Opowieść jest prawdziwa. Piesek ze zdjęcia to nie jest ten piesek z opowiadania. Proszę o komentowanie. Ja tylko czytam, nie jestem Krystyną Cz. i nigdy nie będę. Proszę wybaczyć potknięcia.
Moim celem jest propagowanie języka śląskiego. Jestem laureatką konkursów literackich po śląsku.
Moi Rostomili, byda sam wciepować moje nagrane materiały, wszystkie w języku śląskim. Po śląsku myśla, godom i śnia. Przaja Śląskowi i mojej małej Ojczyźnie Zawadzkiemu. Mom nadzieja, że radzi posłuchocie, jak godom. Wjycie, Pani Czubówna żech nie je, przeboczcie pomyłki i potknięcia, ale jo je zwykło ksiyngowo .
Zapraszam na okiemjohanki.pl na teksty czytane i pisane.
Pyrsk Ludkowie Johanka









