Tomasz Janicki
Gangi Trójmiasta Spowiedź żołnierza pomorskiej mafii
Książkę zakupiłam na stronie hognot.pl po rekomendacji Pana Redaktora Jana Pińskiego w jego audycji.
Jak zwykle w tym Wydawnictwie – okładka przemyślana, klimatyczna. Starannie wydana książka, przyjemnie się trzyma w ręku, duże litery ułatwiają lekturę.
Spodziewałam się (z grubsza) – o czym będzie książka, ale Gangi Trójmiasta mnie zaskoczyły – pozytywnie.
Ciekawie prowadzona narracja wciąga. Wczoraj czytałam powieść do późnej nocy, bo jak zaczęłam, musiałam wiedzieć, jak się skończy. Nie mogłam się oderwać.
Główny bohater Kamil Wolski opisuje swoje dorastanie, dom rodzinny, wspaniałą matkę, która ciężko pracuje w szpitalu jako pielęgniarka, siostrę. Ojciec, Andrzej – początkowo robotnik, jest obecnie tzw. cinkciarzem, który w sumie wybiera „złą stronę mocy” i matka go wyrzuca z domu, chce żyć uczciwie. Samotnie wychowuje dzieci.
Autor kreśli świat, którego już nie ma, szalone lata 90 te okres, kiedy Polska była w transformacji, a ludzie „brali sprawy w swoje ręce”. Dzisiaj pewne sprawy by zapewne „nie przeszły”.
Ponury obraz pomorskiego blokowiska, zwykłe codzienne życie, brak perspektyw, zachwyt młodych Zachodem, sprawiały, że ludzie szukali zarobku w dilerce używek, by mieć na nowe bryki i „laski”, markowe dżinsy, ubrania.
Działali oni w ruchu kibicowskim, w którym to było częste zjawisko, ponadto dodatkowej adrenaliny dodawały tzw. „ustawki”, w których bili się z innymi klubami.
Opis tych „bitew” jest bardzo ponury, autor potrafił to tak oddać, że się mentalnie czuło ból i ciosy otrzymane w tym starciu, plastyka opisu przeraża, ale zapewne o to chodziło Autorowi. Panie Tomku, brawo!
To dokładnie powinno wszystkim uświadomić, o co chodzi w tych ustawkach – dla mnie – jako kobiety – absolutnie porażające i straszne.
Na tym tle z rozmachem wyświetlono, jak „rosła” mafia na Wybrzeżu, jak działał słynny Nikoś i jemu podobni, poznajemy okoliczności śmierci Nikosia (do dzisiaj nie wyjaśnione) oraz śmierci i losy innych prominentnych członków tych struktur.
Tomasz Janicki przedstawia zapomniane zaułki na wybrzeżu, gdzie odbywały się spotkania członków struktur gangów, choć trzeba by powiedzieć prawdę – w sumie mafii, ich codzienne funkcjonowanie. Tu nie ma litości, są zasady. Nie przestrzegasz – nie ma cię.
Opisy niektórych budynków/miejsc odnoszą się do istniejących do dzisiaj, niektóre które zmieniły charakter, ale są. Jedno jest wspólne – plastyka opisu – umiałam sobie wyobrazić, jak chodzę po tych okolicach, a których przecież nie znam, bo jestem ze Śląska.
Opisy wymuszeń, porwań, są przygnębiające, podobne jak w książce „Pato-Mafia” pani Ewy Ornackiej, też wydane w tym samym wydawnictwie.
Jest też wątek miłosny z panią Sandrą, który jest i piękny i smutny, nic nie zdradzam.
Kariera w mafii winduje cię na szczyt, pokazano zasady i drogi przemytu używek, skalę ekonomiczną tego procederu, jak się można było wzbogacić, jak zostać ” królem” życia.
Ale jak w przysłowiu : im wyżej siedzisz, tych głośniej spadasz – wszystko się sprawdza.
Niektórzy kończą w piachu, niektórzy w więzieniu. Ten wątek tu jest obecny.
Codzienne, prawdziwe życie w więzieniu w Sztumie, pokazuje, jak człowiek skazany musi funkcjonować. Opisy realiów więzienia, relacji między więźniami, strażnikami, były dla mnie przerażające.
Powinny być ostrzeżeniem dla tych, którzy popełniali przestępstwa, albowiem w czasie napadów, kradzieży czy przemytu, nie liczą się z tym, że mogą być ujęci i trafić tu, do „piekła na ziemi”. Pan Janicki wspaniale to opisuje. Za to wielkie gratulacje, moja wyobraźnia działała i moje przygnębienie nad losem więźniów… choć wiedziałam, że za darmo nie siedzą. Jakaś empatia mi się włączyła…
Podsumowanie
Bardzo spodobała mi się opowieść o życiu gangstera poprzez postać Kamila, zwłaszcza poprzez opis jego uczuć i emocji.
Nie wiem, czy go polubiłam, mam mieszane uczucia w stosunku do niego, nad którymi przeważa bezbrzeżny żal tego człowieka. Miał wszystko – przegrał wszystko.
Matka nie chciała go znać, przez gangsterkę, to chyba była największa kara dla niego. Gdy zmarła, nie umiał się odnaleźć, refleksja przyszła za późno, wpadł w tarapaty i bezdomność.
Dzięki postaci Kamila Wolskiego Autor ostrzega przed drogą na skróty, pokazuje jej skutki , zwłaszcza lekturę tych złych alternatyw życia, przedstawionych pod koniec książki polecam do przeczytania.
Muszę o czymś wspomnieć na koniec.
Poznajemy pod koniec lektury postać „Profesora”, jednego z mrocznych bohaterów, który dużo wie, a wiedza bywa groźna. Ma swojego asystenta zafascynowanego życiem dawnych gangsterów, rocznik 1983/84 -jest to bardzo ciekawy wątek, liczę na jego rozwinięcie w kolejnej, zapowiadanej części Gangów Trójmiasta. Chyba się domyślam o kogo chodzi, ale przecież wiemy że książka to fikcja literacka :).
Warto przeczytać tę książkę, serdecznie dziękuję Autorowi !
Dostarczył mi Pan wielu emocji przy czytaniu.
Panie Tomaszu, czekam na dalsze ewentualne przyszłe książki, bo ten debiut jest udany w 100%.
Johanka

Wydawnictwo Instytut Zarządzania Informacją
ISBN 978-83-68906-11-0






