Strona główna Recenzje książek Kącik czytelniczy Antyradnik – Maja Herman Aleksandra Sarna – recenzja Johanki

Antyradnik – Maja Herman Aleksandra Sarna – recenzja Johanki

0
660
19987_435516619974760_1151688467599634556_n (1)

Jestem aktywnym uczestnikiem Twittera, obecnie X. Jestem Ślązaczką, propaguję kulturę śląską i język, jestem laureatem konkursów literackich po śląsku, prowadzę też stronę, na której właśnie jesteście Szanowni Sympatycy.

To również zamieszczam recenzje książek, bo kocham czytać. Recenzje te piszę po polsku.

Jak poznałam współautorkę książki

Przy okazji  mojej działalności na TT mam zaszczyt poznawać wiele osobowości, a jak one dodatkowo okazują się Ślązaczkami, czy Ślązakami, moja radość nie ma końca.

Tak było przy okazji poznania Pani Doktórki Aleksandry Sarny, Ślązaczki, którą czytam na TT i oglądam w audycjach z redaktorem Janem Pińskim.

Wszyscy pamiętamy Ją z „Rozmów w toku” Ewy Drzyzgi. Od tamtego czasu przeszła prawdziwą i rewolucyjną metamorfozę wizualną, wielkie gratulacje.

Nie zmieniło się jedno : spojrzenie na świat okiem specjalistki – psycholożki, która jak mało kto potrafi omówić pojęcia zrozumiale i obrazowo – dla ludzi spoza swej branży. To do mnie trafia.

Zachwyca mnie Pani Aleksandra nieustannie w różnych aspektach. Jest mi bliskie jej poczucie humoru. Imponuje mi Jej mądrość, inteligencja, błyskotliwość, doświadczenie  zawodowe oraz Jej trafne opisywanie zjawisk oraz cech osobowych ludzi. Dostrzega Ona bowiem nawet małe niuanse, umiejętnie uzasadnia swoje opinie, co mnie urzeka, a nade wszystko skłania do refleksji.

Antyradnik – wspaniały i z humorem 

Wraz z współautorką Mają Herman napisały ANTYRADNIK, wydany jako e-book w wydawnictwie Psychospecki. Za małe pieniążki możecie nabyć ten e – book.

Na wstępie przedstawiono sylwetki zawodowe Autorek: Pani Mai Herman i Aleksandry Sarny. Po przeczytaniu od razu wiemy, że nazwa „Psychospecki” wyraża to, co opisano      w tym wstępie. Wyrażam wielki szacunek dla dorobku naukowego obu pań.

Ale wracamy do Antyradnika.

Ma on 27 stron, które wydawałoby się – szybko przeczytamy, ja czytałam jednak dużej, gdyż się zatrzymywałam, najpierw musiałam się wyśmiać, otrzeć łzy ze śmiechu i czytać dalej. Momentami się zatrzymywałam, by chwilę przemyśleć przedstawione treści.

Treści te, które z natury rzeczy są poważne, przedstawiono w tej książce w humorystyczny sposób, obrazowo, w konwencji „na opak”. Książka ma 9 rozdziałów.

Autorki pokazują jakie błędy popełniamy przy budowaniu relacji, w istniejących związkach, rozstaniu.

Niektóre rzeczy i problemy rodzinne i psychologiczne, przestawione w kpiącej konwencji absurdu i  szyderstwa skłaniają nas jednak, bo przepracowania problemu w głowie oraz tzw. codziennym życiu.

Celnie trafiają one do naszych umysłów, uzmysławiają, jakie piekło sami potrafimy sobie i innym stworzyć.

Podsumowanie

Zachęcam Państwa do zakupu tego Antyradnika, zwłaszcza na lato,  lektura poprawi Wam humor, ale i w czasie czytania go, w wielu głowach może zapalić się ” tzw. lampka alarmowa”, kiedy dostrzeżemy w treści  książki pewne podobieństwa do naszych zachowań.

Może jeszcze będzie czas pewne sprawy poprawić i wyprostować?

Nie jest to banalna książka, ale ciekawy życiowy poradnik – polecam z całego serca.

Szanowne Autorki – gratuluję. Zakupiłam drugie  wydawnictwo Pań i ośmielę się niedługo przedstawić moją subiektywną recenzję.

Johanka

PS. Skala 1-6 w zakresie seksu – rozbawiła mnie  do łez. Widzę tu pióro pani Aleksandry, która jest również seksuolożką.

Jak doczytacie, zobaczycie, o czym piszę. J.