Strona główna Recenzje książek Kącik czytelniczy Danielle Steel_Idealne życie – recenzja Johanki

Danielle Steel_Idealne życie – recenzja Johanki

0
246
DSC09506

Mocno fatygowaną książkę Danielle Steel nabyłam za całe 3 zł na popularnym portalu aukcyjnym. Liczyłam na fajną powieść, jak to u tej autorki.

Przyjemnie mi się czytało w niedzielne popołudnie.

Idealne życie

Blaise ma 47 lat, jest mega gwiazdą telewizyjną, jej wywiady są kultowe, jeździ po całym świecie spełniając się jako dziennikarka. Jej życie osobiste nie idzie w parze z karierą.

Ojciec jej córki Salimy, Harry, z którym jest rozwiedziona, ma już żonę nr 5 i nie umie znaleźć się w roli rodzica dziecka, które utraciło wzrok na skutek ciężkiej choroby.

Salima , obecnie 22 latka, od dzieciństwa mieszka w szkole dla niewidomych dzieci, a obecnie jest w specjalnym ośrodku, gdzie każde z uczniów ma własnego opiekuna. Niestety Blaise musi pracować, a Salima, pogodzona z odrzuceniem ojca, godzi się z swoja nieciekawą sytuacją.

Nagle zakaźna choroba w szkole powoduje, że dziewczyna traci dotychczasową opiekunkę. Grunt usuwa się spod nóg. W ciągu kilku dni wręcz godzin, musi opuścić znane miejsce i jechać do matki do Nowego Jorku.

Muszą znaleźć na cito opiekunkę, niestety jedyną opcją jest nauczyciel Simon, mężczyzna. On ma 32 lata i musi nauczyć Salimę samodzielności, bo poprzednia opiekunka tylko ją wyręczała. Czy to się uda? Czy się przełamią we wzajemnej niechęci ?

W szkole Simon jest związany z pewną mężatką, która ma troje dzieci i męża pijaka, który ją bije, ale nie odchodzi od niego, pocieszenia szukając u kolegi z pracy. Wyjazd do Nowego Jorku daje szansę Simonowi wyzwolić się z tego związku. Ale czy na pewno?

Jak zakończy się wyjazd do wielkiego miasta, czy 15 letnia różnica wieku pozwoli na uczucia między nim z pracodawczynią?

Jakie dylematy będą musieli oboje rozwiązać?

Jak Simon wpłynie na Salimę, czy ta zrozumie, że ma dar muzyczny, czy wypłynie na szerokie wody, czy będzie wolała wrócić do znanego wiejskiego ośrodka dla niewidomych, gdzie była?

Musicie się przekonać.  Łezka nieraz się pojawiła w oku w czasie czytania. 

Polecam tę książkę na popołudnie i wieczór, na pewno nie jest to ckliwy romans.

Kim jest autorka

Danielle Steel raczej nie należy przestawiać, każdy wie, że to bestsellerowa autorka książek, których łączny nakład przekroczył trzysta milionów egzemplarzy!!!

Napisała ich ponad sto. Dzięki temu, że jej książki cieszą się niesłabnącą popularnością , trafiła nawet do księgi Guinessa. Sama autorka jest społeczniczką, przewodniczy Amerykańskiego Stowarzyszeniu Bibliotecznemu oraz jest rzecznikiem prasowym American Human Association, działającego na rzecz dzieci uzależnionych.

W życiu była w kilku związkach, a obecnie, od 5 lat – znalazła szczęście u boku nowego męża. Jej powieści czarują, nie są cukierkowate, ale zawierają pozytywny przekaz, że każde zło pokona dobro, że nienawiść można pokonać miłością, że trzeba wypatrywać szansy na zmianę życia i ją wykorzystywać. Znajdziemy tu wszystko: pociechę dla kobiet, rozrywkę, nadzieję ponad wszystkim złym, ale i refleksję nad najważniejszymi wartościami w życiu. Pisarka jest gwiazdą , pisze o wszystkim. Sama doznała i szczęścia w miłości, ale i zła – jak i śmierć syna, którą opisała w osobnej książce.

Pani Danielle Steel mówi, że największą radością jej życia są jej dzieci, a zwierzęta to hobby. Ma pięć psów, królika, papugę oraz świnkę . Na pytanie jak długo ma zamiar jeszcze pisać , odpowiada, że ” do końca”.

Podsumowanie

To kolejna książka Danielle Steel, którą tu polecam, ale z czystym sumieniem.

Johanka