Filip Chajzer
Niejednoznacznie pozytywny
Po książkę sięgnęłam niedawno, zakupiłam na popularnym serwisie aukcyjnym, jednocześnie zaczęłam oglądać podcasty Pana Filipa. Zamówiłam też kolejną jego książkę, o walce z nałogiem, jak sam mówi, mocniejszą, którą też tu zrecenzuję.
„Niejednoznacznie pozytywny”
Jest to rodzaj pamiętnika, spowiedzi, która opisuje niewyobrażalną miłość do syna Maksa, w czasie jego krótkiego życia, ale i po jego śmierci.
Filip Chajzer opowiada o wspólnych chwilach, które spędzał a synem, cudownych perłach, jakie pragnie pamiętać na zawsze, opowiada o ich bliskości, miłości, ich rytuałach.
W tym wszystkim opisana jest też depresja ojca, głęboka i bezgraniczna rozpacz – po śmierci tego syna w wypadku samochodowym, załamania, myśli samobójcze, szukanie pomocy u różnych osób, terapie, brak ukojenia w cierpieniu.
Kiedy stało się najgorsze, Pan Filip był w Nowym Jorku – tu przyszła straszna wiadomość, z rozpaczy o mało nie oszalał. Opis powrotu do Polski mną wstrząsnął. Bardzo współczuję, ocierałam łzy w czasie czytania. Nie potrafię sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji.
Jakby tego było mało, w przeżywaniu żałoby nie pomagali podli paparazzi, jak sam opisywał, nie oszczędzili go nawet w dniu pogrzebu. Inni ludzie też mieli radość w dręczeniu go, jak coś nie tak powiedział w telewizji, potrafili mu posyłać zdjęcia z wypadku syna.
Pan Chajzer pokazuje też swoje relacje z drugim synem – Aleksem, który urodził się znacznie później, którego również bardzo kocha, czasem jest nadopiekuńczy.
W tle tej próby odbudowania życia jest opisana działalność charytatywna Pana Filipa, jego powrót do pracy. Opowiada, jak postanowił zrobić biznes z siecią kebabów, który „wypalił”.
Polecam Wam szczerą, wstrząsającą książkę o miłości i rozpaczy jednocześnie, ale i o nadziei, która umiera ostatnia.
Znajdziecie tu również piękne zdjęcia, zarówno z dzieciństwa pana Filipa, jego rodziców i siostry, jak i jego syna.
Johanka
Wydawnictwo LUNA 2024
ISBN 978-83-67996-71-6






