Strona główna Recenzje książek Kącik czytelniczy Marzenia i tajemnice Danuta Wałęsa oprac. Piotr Adamowicz – recenzja Johanki

Marzenia i tajemnice Danuta Wałęsa oprac. Piotr Adamowicz – recenzja Johanki

0
297
DSC09350

Kupiłam tę książkę niedawno, ale nie miałam czasu jej przeczytać.

Żałuję bardzo, że nie zabrałam się do lektury od razu, bo to jest świetna opowieść. Czułam się jakbym stała obok wielkiej historii, którą oglądałam zza kulis.

„Marzenia i tajemnice”

Na wstępie chciałabym powiedzieć, że pani Danuta, w dokumentach jest tak naprawdę Mirosławą Danutą. Urodziła się i wychowała w Krypach Kolonii niedaleko Węgrowa na Mazowszu.

Tak się składa, że mam koleżankę w niedalekiej wsi, która leży niedaleko Kryp, znam te strony, opisywaną  rzekę  Liwiec, miasto Węgrów, bo tam akurat byłam. Znam też Zaspę, dzielnicę  w Gdańsku, opisywaną ulicę Pilotów, to całe blokowisko, bo też mam tam przyjaciółkę i byłam. Dlatego bliskie były mi opisy tych miejsc.

Ale wracamy do książki.

Pani Danuta pochodziła z biednej rodziny, całe młode życie marzyła by się stamtąd wyrwać. W 1968 roku kiedy opuszczała dom i udawała się do Gdańska, w rodzinnym domu nie było jeszcze elektryczności. Mieszkała w Gdańsku na stancjach, u rodziny, pracowała w kwiaciarni, gdzie ją poznał przyszły Prezydent Lech Wałęsa.

Jak sama mówi, w 1968 roku w Gdańsku urodziła się po raz drugi.

Książka szczerze opisuje losy rodziny na tle historycznych wydarzeń, które wszyscy znamy z TV czy książek czy prasy.

Powiem, że zawsze uważałam panią Danutę za prostą, zwykłą kobietę, mało znaczącą przy boku Lecha Wałęsy. Taki był przekaz medialny, a Ona nie pchała się do przodu, zawsze stała z boku, ale zawsze BYŁA gdzie trzeba.

„Odszczekuję” to wszystko co myślałam, po lekturze tej biografii. Pani Wałęsowa jest siłaczką, absolutnie oddaną rodzinie matką, przyjaciółką, bez której cały ten projekt pt. „Lech Wałęsa” by nie zaistniał.

Wbrew pozorom ona też prowadziła walkę z komuną, żyła z nadzieją, ale na podsłuchu, z samochodem ubeków pod domem, którym nieraz ubliżała jak ją wkurzali (miała odwagę). Musicie to przeczytać.

Sama nie mogła żyć normalnie, z gromadką dzieciaków, kiedy mąż co chwilę lądował na dołku.

Nie miała w sumie żadnego wykształcenia, ale jest mądra, bardziej niż niejedna osoba po studiach, sama mówi w książce:

„Wartość człowieka widać dopiero w codziennym i niecodziennym życiu. I człowiek musi cały czas nad sobą pracować. Bo ten , kto nie pracuje nad sobą, nie rozwija się. Nie można sobie powiedzieć : „Mnie już teraz wszystko wolno”. Mogłabym tak powiedzieć .Już wszystko osiągnęłam i jestem mądra. Pokora daje człowiekowi w nagrodę wiele rzeczy. Najlepszym nauczycielem jest życie. Największe studia to życie. Ale każdego dnia trzeba się uczyć. I ja się uczyłam.”

Codzienne życie

Opisywane lata dorastania dzieci, życia przeciętnego małżeństwa z lat 70 tych skończyły się, w momencie całkowitego oddania Lechowi tzw. sprawie i Solidarności.

Wiele osób w tym czasie wspierało ją, kilka osób z rodziny pomagało w wychowywaniu dzieciaków, kiedy ojca – głowy rodziny – nie było. Ale i zdarzyła się osoba, która ją okradła z dewiz, jakie przysyłała w ramach pomocy z USA rodzina Lecha Wałęsy.

Zaradny mąż, co chwilę wyrzucany z pracy, dorabiał naprawiając auta. Jak pisze Pani Wałęsowa –  nie brakowało im na chleb.

Atmosfera tamtych lat, w szarej komunie oraz w czasie strajków jest niezwykła, tej solidarności ludzkiej już nie ma i chyba nigdy nie będzie.

Bardzo zasmuciło mnie sformułowanie pani Danuty, że jej małżeństwo skończyło się po 11 latach, czyli w 1980 roku.

Potem Lech Wałęsa się zmienił, jego priorytety też, rodzina zeszła na dalszy plan.

Poczytajcie na jakich zasadach i w jakich warunkach odbywały się przeprowadzki rodziny. Powiedzieć, że na wariackich papierach, to nic nie powiedzieć 🙂

A Pani Danuta  jest po ludzku samotna, do dzisiaj…

Niestety, w życiu nie ma nic na darmo, żona i cała rodzina zapłacili wysoką cenę.

Z biografii dowiedziałam się wielu nieznanych faktów, kulisy spotkań z Janem Pawłem II,  dawnymi biskupami, którzy wspierali strajk i późniejsze wydarzenia.

Wiara w życiu Wałęsów jest bardzo ważna.

Jest tam w książce niestety niechlubny bohater, ksiądz Cybula z filmu Sekielskich, książka „Marzenia i tajemnice” jest z 2011 roku, wtedy tego nie wiedzieliśmy, co później wyszło na jaw.

Jest wspomnienie o współpracownikach i przyjaciołach Lecha Wałęsy – nie znałam z tej strony Mieczysława Wachowskiego, który bardzo pomagał pani Danucie w opiece nad dziećmi, zabierał jej chłopaków razem ze swoimi dziećmi na plażę itd. Woził do miejsc internowania męża.

Bardzo mnie rozczarowała opisana postawa pani Anny Walentynowicz i Andrzeja Gwiazdy, która wyrażała się  tym, że jak po strajku Lech Wałęsa stał się niekwestionowanym przywódcą, oni oczekiwali, że już odegrał swoją rolę  i ma oddać im przywództwo w związku.

Pani Wałęsowa pisze, że ma ogromny żal o to, bo pani Walentynowicz była matką chrzestną jej córki Magdaleny. Ma również uczucie rozczarowania i żalu o głupoty i kłamstwa jakie potem oni o Lechu mówili właśnie Walentynowicz i Gwiazda.

Wielu ludzi Panią Danutę zawiodło, między innymi ksiądz Jankowski, ten od parafii Św. Brygidy. On chciał być na pierwszym miejscu, chciał pieniędzy i kariery, a może i Nobla, takie miał ambicje. Pani Danuta była z nim wpłacić dewizy do banku, kiedy z zagranicy do Polski przesyłano w listach po 1 dolarze, ale potem okazało się, że w tym banku nie ma żadnego konta na jej nazwisko, pytanie gdzie poszła kasa…na jakie konto zostało wpłacone.

Internowanie

Wstrząsający jest opis internowania Lecha Wałęsy, najpierw w Otwocku, potem w Arłamowie. Prezydentowi wówczas podawano jakieś specyfiki, od których po prostu puchnął. Podejrzewano sterydy. Nawet uknuto intrygę, by potajemnie wziąć próbkę i oddać jego mocz do analizy, ale na skutek upływu czasu, nie udało się jej zbadać. Wiele takich zdarzeń opisanych sprawia, ze książka jawi się jak jakiś thriller. Ale tak było…

Nagroda Nobla dla Lecha Wałęsy

Nagroda Nobla, jej odbiór w Oslo jest wspaniale opisany, zwłaszcza postawa głównej bohaterki, kiedy wiedziała, że reprezentuje Polskę. Godność i odpowiedzialność.

Dlaczego Lech Wałęsa wysłał żonę, a  sam nie pojechał, doczytajcie.

Opisano też podróż na Jasną Górę i jak przyjęto Laureata Pokojowego Nobla.

Przeczytajcie  dlaczego w 1986 roku padł na kolana Adam Michnik przed Wałęsą i co powiedział. Zaiste miał zdolności profetyczne.

Jak Wałęsowie urządzili się w domu na Polanki, musicie doczytać.

Prezydentura 1990-1995

Pani Prezydentowa opisuje początki w Belwederze, kiedy Lech Wałęsa miał łóżko w jakiejś łazience, bo resztę remontowano. Wiele hejtu na nich spadło, zwłaszcza jak zdecydowano się wyremontować Pałac Prezydencki. Początki polskiej demokracji są fascynujące, gdy to czytałam.

Opis współpracowników pana Prezydenta Wałęsy jest świetny, między innymi : Lech  Falandysz, Drzycimski i inni. To jest ciekawe.

No i oczywiście bracia Kaczyńscy.

„Leszek i Jarosław Kaczyńscy. Nigdy nie byli moimi przyjaciółmi! Pana Jarka nigdy wcześniej nie poznałam. Poznałam pana Leszka. Nieładnie określę, ale dla mnie był taką niemotą. Był osobą potrzebującą zachęty, a nawet popchnięcia do działania. Takie sprawiał wrażenie. Nie mogłam zrozumieć, gdzie tkwi przyczyna jego zachowania./…/W czasie prezydentury męża dowiedziałam się, że są bliźniakami. Wtedy też poznałam pana Jarosława. I dopasowałam wszystkie obrazy i sytuacje, jakie widziałam, w których uczestniczyłam”   s.386

Kolejny cytat:

„Mąż zabrał ich do pracy w kancelarii, gdyż nie mógł do końca ufać grupie warszawskiej. A przecież  musiał mieć współpracowników. Natomiast panom Kaczyńskim wydawało się że dzięki temu będą mogli rządzić i Polską i Wałęsą. Błąd! Całkowita nieznajomość Wałęsy. Wałęsą nie można rządzić, na niego można najwyżej próbować wpływać, aby postąpił tak a nie inaczej. Panowie Kaczyńscy przeliczyli się. Musieli odejść”. s.386

Wczesne lata 90 te, odwiedziny Prezydenta USA Busha z Żoną Barbarą, wielu słynnych  osób pokazują jak wielką estymą cieszył się potem Lech Wałęsa na świecie, a pani Danuta wspierała z boku. Jak pisze, nigdy nie była pytana o zdanie, Lech jak coś postanowił to tak było.

Pokazano koszty rodzinne jakie zabrała prezydentura, jak rozpadały się związki dzieci pani Danuty.

Przegrane wybory prezydenckie w 1995

Warto przeczytać i zapoznać się z kulisami tej porażki, z sytuacją w domu. Czym zajął się były prezydent po tej nieudanej kampanii.

Dlaczego startował w 2000 roku ponownie ? Dlaczego nie dało się go odwieść od pomysłu. Osiągnął coś ok.1,5 % poparcia..Doczytajcie.

Śmierć Papieża Polaka  i pojednanie z państwem Kwaśniewskimi

Bardzo wstrząsnęły mną opisy tych dni, jeśli chcecie się dowiedzieć jak to było z tym pojednaniem, poczytajcie. Wiele szczegółów nie znałam. Jest to ciekawe. Opisy opatrzono zdjęciami.

Smoleńsk

Pani Danuta opisuje swoje przeżycia w związku z katastrofą. Krytykuje miesięcznice, uważa je za niegodne i wykorzystywane politycznie.

Ludzie na mojej drodze; życie po prezydenturze 

Jest to interesująca część, a zwłaszcza dla mnie. Polecam doczytać. Pani Danuta mówi o ludziach którzy są z nią do teraz. Nieliczna to gromadka.

Gorzka konstatacja…

Podsumowanie

Polecam z całego serca, książka jest wspaniała, szczera, opatrzona materiałami z IPN, zdjęciami o unikalnej wartości, jestem zła na siebie, że nie przeczytałam tej książki wcześniej, kiedy ona wyszła w 2011.

Przeszukacie antykwariaty i inne miejsca, warto nabyć tę książę, a nade wszystko przeczytać.

Johanka

Książka wydana jest w 2011 roku przez Wydawnictwo Literackie, opracował pan Piotr Adamowicz. Ilość stron: 547.

Zawiera 12 rozdziałów, po nich są dwa inne rozdziały, w których wypowiadają się dzieci pani Danuty oraz jej znajomi (z różnych stron politycznych)

ISBN 978-83-08-04836-8

Wydawnictwo Literackie