Strona główna Felieton na dziś Klimaty z PRL Papa Musioł, legenda Opola – okiem Johanki

Papa Musioł, legenda Opola – okiem Johanki

0
388
DSC09187-1024×768

Człowiek legenda – pan Karol Musioł

Jego pomnik, z rozwianym włosem i krawatem, mówi nam wszystko: to człowiek który nie siedział spokojnie, on musiał coś robić, a rozbił tak wiele, że zasługuje nie tylko na mój mały felieton, ale na wieczną pamięć Opolan i nie tylko.

Kilka faktów biograficznych

Karol Musioł urodził się w Bierułtowicach niedaleko Rybnika w 1905 roku, zmarł w 1983 roku w Opolu. Niektórzy się żachną :dawny działacz społeczny ale i Przewodniczący Miejskiej Rady Narodowej, no i działacz PZPR. Tak to są fakty, ale to co uczynił dla Opola zasługuje na szacunek, jest bowiem pomysłodawcą Festiwalu Polskiej Piosenki i corocznych obchodów Dni Opola. Za jego przyczyną powstało Towarzystwo Przyjaciół Opola oraz Klub TPD, obecnie Klub u Papy Musioła. On był inicjatorem powstania szkoły muzycznej w Opolu. Do czasu II wojny światowej pracował w Polskim Monopolu Tytoniowym w Wodzisławiu Śląskim, był prezesem Okręgowego Związku Kół Śpiewaczych. W czasie wojny przymusowo zaciągnięty do Wermachtu.

Od 15 października 1949 do 16 czerwca 1950 był wiceburmistrzem Wodzisławia Śląskiego. Od roku 1952 był sekretarzem gminnym w Dąbrowie Niemodlińskiej, przewodniczył Powiatowej Radzie Narodowej w Niemodlinie. Następne 13 lat pracował już w Opolu.

Anegdota – legenda związana z otwarciem amfiteatru.

Kiedy nastąpiło otwarcie 19 czerwca 1963 roku przemawiał oczywiście pan Musioł.  A że był Ślązakiem, miał charakterystyczny sposób wymowy, zatem rozpoczął uroczystość sformułowaniem: Witam Was czule! – niestety zabrzmiało to inaczej : witam Was ciule! 🙂

Publiczność „zatkało”, konsternacja zapanowała tylko na chwilę, gdyż niedługo po tym rozległy się gromkie brawa. Tak Opolanie i nie tylko dziękowali Panu Karolowi za amfiteatr.

Szkoła Podstawowa na opolskim osiedlu Armii Krajowej nosi jego imię, jak również bulwar na zachodnim brzegu Pasieki.

28 kwietnia 2008 odsłonięto pomnik nad Młynówką , dłuta opolskiego artysty Wita Pichurskiego, pokazujący Pana Musioła w drodze z Urzędu Wojewódzkiego do ratusza, z charakterystyczną teczką i targanym przez porywy wiatru krawatem

Do owej teczki Opolanie nieraz w drodze podrzucali mu pisma, a on je chował do legendarnej teczki. Nieraz zatrzymywał się na rozmowy z mieszkańcami, miał czas dla każdego.

W roku 2014 nieznany sprawca, prawdopodobnie uszkodził pomnik samochodem, ale już naprawiono zniszczenia i pomnik cieszy nasze oczy.

Muszę wspomnieć z reporterskiego obowiązku, że Pan Musioł zapoczątkował budową mostu łączącego ZOO i Wyspę Pasiekę. Pozyskiwał nieosiągalne materiały budowlane z rozbiórek w innych częściach powojennej Polski. Takie były czasy. By coś osiągnąć, trzeba było współpracować z ówczesną władzą.

Kochał Śląsk i śląską tradycję

Kochał Śląsk, jego zwyczaje, nie opuścił żadnej lokalnej ludowej uroczystości, przepadał za śląskimi zwyczajami oraz tańcem.

Karol Musioł jest laureatem plebiscytu na Opolanina 800 lecia , którym ogłoszono go w marcu 2017 roku i właściwie jest to wspaniała podsumowanie mego felietonu, bo co tu powiedzieć więcej o takim człowieku- legendzie.

Johanka